curiosity...




"Celebrity"

- Wie pani, już jakiś czas temu miałam panią o to zapytać, czy pani gra w serialu?
- Nie.
- Hmmmm.......

Po chwili namysłu pani za ladą wróciła do krojenia wędliny. Mam nadzieję, ze teraz, kiedy nie jestem już "gwiazdą", nadal będzie sprzedawała mi "świeżuteńką, dzisiaj przywiezioną" szyneczkę ;-)

2006-03-27 00:45:42 skomentuj (12)
..........

Jak długo można czekać na połączenie z konsultantem UPC? Można nawet 40 minut..... Przez pierwszy kwadrans czekałam, bo zależało mi na wyjaśnieniu sprawy, później już tylko z ciekawości, ile to jeszcze potrwa. Pojawiający się co kilkanaście sekund komunikat ".... prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości" powinni zmienić na "szkoła cierpliwości dla zaawansowanych".

Poza tym..... hmmm..... w zasadzie constant.....

2006-02-23 01:04:51 skomentuj (6)
.........

"Kudłate" buty z pomponami, podwinięte spodnie zdecydowanie w kierunku casual, równie casual top, jeansowy żakiet i wełniany szal - typowy poniedziałkowy strój prawnika korporacyjnego ;-) A propos ubrań, to już jakiś czas temu powinnam zdeponowac kartę kredytową, bo jak tak dalej pójdzie nie będę miała za co kupić świątecznych prezentów.

Nadal wytrwale trenuję. Dwa razy w tygodniu thai box (kick-boxing poszedł chwilowo w odstawkę), dwa razy w tygodniu aeroboxing, a do tego w ramach relaksu porządne rozciąganie. Jeszcze nigdy w życiu nie miałam takej kondycji, chociaż poczatki nie były łatwe. Pierwsze rozgrzewki na kick-boxingu były zabójcze. Po pierwszych dwóch, trzech zajęciach z aeroboxingu szukałam swoich płuc na podłodze, a do butelki z wodą docierałam na czworaka. Teraz po niektórych treningach nadal "czuję" mięśnie, ale zupełnie się już uzależniłam, pewnie najbardziej od endorfiny :-) Chciałabym być chociaż w 1/10 tak sprawna fizycznie jak mój terner z którego słownika chyba zupełnie zniknęło słowo "zmęczenie". Do tego zbudowany jest jak przysłowiowy młody grecki bóg. Piękna, harmonijna sylwetka, żadnych przerośniętych mięśni, porusza się jak pantera, miło popatrzeć.... ehhh.... ;-)

W pracy odpukać, na razie trochę się uspokoiło i nie zapowiada się, żeby przez parę najbliższych tygodni czekały mnie późne wieczory i weekendy spędzone w biurze.

Poza tym constant, a jak to się mówi "no news is good news" :-)

2005-11-22 01:00:03 skomentuj (17)
Kick..........

To nic, że pot spływa ciurkiem, że z wysiłku trzęsą się ręce, że na udach mam siniaki wielkości dłoni i że z samochodu "wyciągam" się uczepiona dachu. I tak nie mogę się już doczekać kolejnego treningu. Nie sądziłam, ze taki leń jak ja może uzależnić się w jakimkolwiek stopniu od wysiłku fizycznego ;-)

2005-09-29 01:12:06 skomentuj (6)
...........
.........
2005-09-28 14:37:59 skomentuj (3)


      księga gości

2006
marzec
luty
2005
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj


komentarze (bardzo) prywatne:
curiosity@vp.pl

lektura obowiązkowa:
lepiej - być nie może ;-)
skalpel - chirurg maciey ;-)
nadja - żongluje słowami
alko - pizdeusz
w niedzielę - i nie tylko
shelly - don't judge a book by its cover......
listopad - błyskotliwa
meeg - imienniczko-urodzinowiczka :-)
onyx - ;-)))
ael - inteligentna bestia :-)
trzask - i prask :-)
ebo - jedyny i niepowtarzalny...
anai - czasami mam wrażenie, że czytam o sobie :-)
jurysta - nie ma to jak prawnicy...
arami - indywidualistka.....
queenofchaos - wprawdzie chaosu, ale królowa ;-)